niedziela, 10 lipca 2016

kompot z mirabelek żółtych

Mirabelki pamiętam z dzieciństwa...
dojrzałe słodko-kwaśne owoce zjadaliśmy prosto z krzaka...
zawsze było ich pełno i tak naprawdę mało kto je zbierał....

przepis:

dojrzałe owoce mirabelek w dowolnej ilości,
opcjonalnie goździki - wtedy powstanie wersja bardziej wytrawna z nutą lekko korzenną - dla mnie rewelacja....
słoiki dowolna ilość,
na syrop:

0,5 kg cukru
1 litr wrzątku


1.dojrzałe owoce przebieramy, myjemy, osuszamy, wkładamy do wyparzonych słoiczków,
2. jeśli lubimy korzenne smaki do każdego słoiczka wkładamy po 1-2 goździki - oczywiście możemy je pominąć,
3. przygotowujemy syrop, w 1 litrze wrzątku rozpuszczamy 0,5 kg cukru,
4. gorącym syropem zalewamy nasze słoiczki do 3/4 ich wysokości,
5. mocno zakręcamy,
6. pasteryzujemy tradycyjnie 25 minut od zagotowania się wody w garnku...po ostudzeniu wyjmujemy na suchy ręcznik do całkowitego wystudzenia,
7. gotowe przetwory wynosimy do spiżarni ...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz